katalog książek

okładka duża

Nocna skrzatów "robota"


poniżej recenzja z gazety Polska Dziennik Łódzki:

 

 Jeśli ktoś do tej pory nie wierzył w istnienie skrzatów, po lekturze książki Wydawnictwa Bona będzie ich wokół wypatrywał i wszedzie dostrzegał "robotę" tych - głównie nocnych - miniaturowych pracusiów.  Książka - przechodząca w album - Skrzaty to niecodzienna pozycja wydawnicza, będąca pomieszaniem gatunków, fantazji i przyrodniczego wykładu, żartu i wyników dogłębnych badan nad naturą długowiecznych ludzików. Odbiorcą tego dzieła może stać się zarówno dorosły, jak i dziecko - a najlepiej oboje w jednym czasie - byle tylko wystarczyło im niezbędnej w tym przypadku wyobraźni.


więcej...

Sekretne życie skrzatów


 

Mamo to ja poleca piękne książki do czytania (styczeń 2012 r.):

 

W Polsce mówi się skrzaty, w Holandii - Kabouter, w Irlandii - Imp albo Goblin, w Norwegii - Tomte albo Nisse, w Szwecji - Tombenisse albo Nisse, w Rosji - Domovoj. Kto z państwa nie widział jeszcze skrzata? Bo ja widziałam, miałam natomiast słabe pojęcie o tym, jak on na co dzień żyje. I dowiedziałam się, że żyje tak jak czlowiek, tyle że o wiele dłużej. Dlatego ten imponująco wydany album pokazuje, czego tak naprawdę do egzystencji potrzebują te istoty. Jest więc tu o domu, pracy, rytuale, zabawie... Są legendy i podania oraz te wszystkie drobne sprawy, które składają się na codzienność. Autorami encyklopedii są dwaj Holendrzy, malarz i rysownik Rien Poortvliet, oraz naukowiec, lekarz, badacz i pisarz Wil Huygen. Ten tytuł przez rok utrzymywał się na liście bestsellerów "New York Times", choć w całości jest dziełem ludzi obdarzonych nie tylko wyrafinowanym poczuciem humoru, aległęboką wiedzą socjologiczną, antropologiczną i psychologiczną na temat człowieka. Świetne!


więcej...

Gloryfikacja życia w zgodzie z naturą


 

Recenzja z bloga Kokon Fantazji (luty 2012):

 Dziecięca wiara w istnienie równoległego wyimaginowanego świata jest naturalna i wielka, choć czasem uśpiona. Wspaniale karmią ją książki! Wznowione niedawno "Skrzaty" są lekturą, która skutecznie podsyci ogień wyobraźni starszych kilkuletnich niedowiarków- zamieszczone na końcu opasłego tomu skrzacie historie poprzedza wnikliwy traktat naukowy, opatrzony mnóstwem ilustracji. Studia nad tajnikami życia wszędobylskich ludków cechują: rzeczowość, dokładność oraz przejrzystość. Niewiele zagadnień uniknęło lupy tej opasłej rozprawy, której naukowy ton uwiarygadnia wyniki dwudziestoletnich obserwacji autorów. Mnóstwo z nich może wprawić w zdumienie, wieeele więc razy otwieraliśmy szeroko usta, zadziwieni doskonałością zorganizowanego życia. Istnienie tych nocnych robotników upodobaniami, zwyczajami, zajęciami, podobne jest naszemu - ludzkiemu, dlatego częste porównywanie obu światów wystawia ich mieszkańcom świadectwa - skrzacie wyzbyte jest wad, naturalniejsze, lepsze. Opowieść o nich to gloryfikacja życia w zgodzie z naturą, pracowitości i przezorności, bowiem mikroskopijni artyści pomagają zwierzętom, latami budują swe domy, kamuflują ślady, cenią siłę ziół... Ciekawe kąski znajdą dla siebie miłośnicy fauny i flory, etnografii, wynalazków... Zaprzyjaźnione z nimi skrzaty nie mylą się, dlatego rytmiczność ich kalendarzy wypełniają: harmonijna mądrość, ład, spokój. Są tuż obok- by je dostrzec, trzeba jednak mocno wytężyć wzrok; lektura nie tylko edytorsko dopracowanych "Skrzatów" uwrażliwi na rozmaite detale - sygnały bliskości tych małych ludków.


więcej...

Powrót do lat dzieciństwa


Recenzuje Mariusz Albiński z Experta Kujawskiego (marzec 2012):

 

Skrzaty to kultowa pozycja, zdecydowanie przekraczająca granice gatunków. Jej odbiorcą może stać się zarówno dorosły, jak i dziecko - potrzebna jest jedynie wyobraźnia.
Skrzaty stanowią encyklopedię wiedzy o stworzeniach, kórych na co dzień nie zauważamy, a które - jak dowodzą autorzy - zamieszkują cały kontynent (niezwykle przydatna w początkach zbierania wiedzy o skrzatach okazuje się być załączona mapa Europy z zaznaczonymi miejscami ich występowania). Skrzaty są pochwałą wyobraźni, a jednocześnie ukłonem w stronę folkloru i kultury ludowej - wszak to właśnie ludowe podania dowodzą istnienia tych piętnastocentymetrowych stworzeń. Z albumu (bo taką właściwie formę ma książka holenderskich autorów) dowiadujemy się wszystkiego o historii skrzatów, budowie ich ciała, rytuałach, sadybach, ślubie i małżeństwie, polowaniach, kuchni. Poznajemy skrzacich przyjaciół i wrogów. Dzięki sugestywnym ilustracjom jesteśmy w stanie przyswoić wszystkie szczegóły dotyczące życia naszych małych towarzyszy.

Osobniki rodzaju męskiego mają 15 centymetrów wzrostu, ważą niespełna 300 gram, a w wieku 275 lat nadal są w sile wieku. Mają charakterystyczny dla siebie lekko zadarty nos oraz długie brody, na co dzień zaś noszą czerwone spiczaste czapki, pasy z torbą na narzędzia, filcowe buty, a także niebieskie bluzy. Są siedem razy silniejsze od dorosłego mężczyzny, mają przy tym lepiej rozwinięte zmysły smaku, węchu, dotyku i słuchu. Z kolei przedstawicielki rodzaju żeńskiego, choć mają podobny wzrost to ważą o 50 gram mniej, a po ukończeniu 350 lat dostają lekkiego zarostu. Ubierają się w szare i ciemnozielone stroje, które mają zapewnić im bezpieczeństwo. Na co dzień dbają o porządek i domowe ognisko, a także razem ze wszystkimi sąsiadkami wspólnie wychowują dzieci. Dziewczynki od najmłodszych lat uczą się robić na drutach, gotować oraz tkać, choć największą frajdę sprawia im karmienie butelką małych króliczków. Chłopcy zaś od trzynastego roku życia przechodzą pod opiekę ojców, którzy uczą ich stolarki i malarstwa. Skrzaty, bo o nich tutaj mowa to niezwykłe bajkowe postacie, z opowieściami o których spotykamy się już od najmłodszych lat. Za sprawą jednak Wila Huygena i Riena Poortvlieta poznajemy je z zupełnie innej strony, strony, która karze się nam zastanowić czy aby na pewno są one tylko fikcyjnymi postaciami.

Książka Huygena i Poortvlieta to niezwykle wydane kompendium wiedzy, którego tematem przewodnim są skrzaty, ich historia, zwyczaje, tradycje oraz legendy. To, co szczególnie przykuwa uwagę to skrupulatność autorów w przedstawieniu życia codziennego leśnych ludzików. Na stronach książki poznajemy więc schemat i etapy budowy domu, podstawowe narzędzia jakimi posługują się skrzaty, ich ulubione instrumenty muzyczne i melodie. Dowiadujemy się o ich metodach leczenia i transportowania rannych, o zakładaniu rodziny, o sposobach na prognozowanie pogody, o ich niezwykłych umiejętnościach. Poznajemy w końcu ich troski, zainteresowania oraz ulubione formy spędzania wolnego czasu. Na uwagę zasługuje także forma i jakość wydania książki, a przede wszystkim szata graficzna. „Skrzaty” w całości zostały wypełnione ilustracjami Riena Poortvlieta, które nadają im niezwykłego charakteru.

Chwilami zastanawiało mnie jednak czy ta książka jest aby na pewno przeznaczona dla dzieci. Sceny związane z nagością, ze znęcaniem się okropnych koboldów nad skrzatami wydawały mi się nader niestosowne, czy wręcz niesmaczne. Niemniej, po chwili refleksji zdałem sobie sprawę, że tworzenie książki dla najmłodszych czytelników, w której wszystko jest piękne i wspaniałe mija się trochę z celem wychowawczym. Zdaje się, że dużo lepiej jest od najmłodszych lat uczyć dzieci, iż na tym świecie istnieją złe rzeczy i źli ludzie. Może dzięki temu będą one trochę mniej łatwowierne i mniej narażone na skrzywdzenie ze strony innych osób.

Wydawać by się mogło, że w chwili, kiedy wkraczamy w dorosłość, w chwili, kiedy dom, praca, dzieci i rodzina wypełniają nam każdą wolną chwilę zatracamy w sobie resztki z natury dziecka, które kiedyś tkwiło w naszej duszy. Takie książki jednak jak „Skrzaty” pozwalają na niezwykły powrót do lat dzieciństwa, kiedy to wydawało się nam, że nie ma rzeczy niemożliwych. A poza tym, czy nie byłoby miło gdyby, gdzieś tam żyły małe leśne skrzaty, które doskonale znają się na roślinach leczniczych, które ochoczo pomagają zwierzętom, które na powitanie pocierają się nosami, które uwielbiają grać w piłkę, kurzyć fajkę i wieczorami słuchać śpiewu drozda? W mojej ocenie to optymistyczna perspektywa.


więcej...

<< powrót do opisu książki