Nowego Jorku podróż do Polski

Nowego Jorku podróż do Polski


Podróż zarówno w przestrzeni, jak i poprzez historię... Ale zacznijmy od początku.

Nowy Jork to miejsce, które fascynuje od pokoleń. Miasto, które nigdy nie zasypia; jednocześnie najbardziej i najmniej amerykańskie z miast. Tygiel kultur i mieszanka języków, jakiej nie spotkamy nigdzie indziej na świecie. Pulsująca metafora współczesności.

Tak zapewne myślał o nim Vladimír Fuka, wybitny czeski ilustrator, który Nowemu Jorkowi zdecydował się poświęcić książkę. Z założenia miała być to pozycja nowatorska, oparta na sugestywnych grafikach próbujących przybliżyć charakter dalekiego Zachodu Europie lat 60-tych. Opracowanie graficzne uzupełniał metaforyczny tekst Zdenka Mahlera, kolejnej legendy czeskiej kultury. Książka jednak nie trafiła do rąk czytelników, mimo że była gotowa i wydrukowana już w roku 1968. Vladimír Fuka, przewidując rozwój swojej choroby, podjął decyzję o pozostaniu na stałe w Stanach Zjednoczonych. Dla władz ówczesnej Czechosłowacji był to siarczysty policzek - książka została wycofana z dystrybucji, a wszystkie egzemplarze zniszczone. Pozostała jedynie makieta.

I to właśnie dzięki niej, dokładnie po czterdziestu latach, książka ukazała się drukiem w ojczyźnie autorów. Wnuk Mahlera odkrył makietę na strychu i namówił dziadka do zaprezentowania jej redaktorom wydawnictwa Albatros. Ci - pełni entuzjazmu i podziwu dla kunsztu autora tekstu i ilustratora - postanowili wydać książkę w wersji niemal niezmienionej (jedyne uwspółcześnienia dotyczyły korekty informacji o wieżach World Trade Center oraz zamieszczenia nazwiska obecnego burmistrza miasta). Czeski New York miał premierę w 2008 roku.

Polska wersja książki będzie miała premierę na jesieni 2011 roku. Mamy nadzieję, że Nowy Jork oczaruje polskich czytelników tak, jak oczarował czeskich - trudno bowiem pozostać obojętnym na tę swoistą "fotografię" miasta z końca lat 60-tych. Trudno nie pochylić się nad opisami niesamowitej architektury, nad wiwisekcją dokonaną przez przybysza z zewnątrz na żywym organizmie miasta.

Zapraszamy w podróż do miejsca, w którym bije serce świata...

Czy lubicie już Nowy Jork na Facebooku?